Używany Gore-Tex i inne membrany - co i jak?


@noem69 w swojej retro ACG

Nowe kurtki z takimi technologiami jak Gore-Tex, DryVent, czy świeżutkie Futurelight kosztują zazwyczaj 1k+ a w przypadku bardziej zaawansowanych, lepiej skonstruowanych i ciekawszych estetycznie kurtek ceny potrafią zaczynać się od kilku tysięcy (patrz Acronym, Veilance, rzeczy z Futurelight od TNF). Oczywiście dużo zyskujemy kupując nowy sprzęt, jednak brak takiej możliwości nie powinien kierować nas do sieciówek w poszukiwaniu ‘podobnych’ estetycznie rzeczy o miernej jakości wykonania i bardzo negatywnym wpływie na środowisko. W tym poście postaram się przekazać najbardziej przydatne informacje potrzebne przy kupowaniu sprzętu z drugiej ręki.


Oczywiście używanych kurtek możesz szukać na Allegro/OLX ale osobiście bardziej polecam grupki na FB (TNF/Patagonia/Napapijri Talk PL - dużo ogarniętych osób, sam tam kupiłem swojego TNFa). 


@therkowiak


  1. Pierwsza i podstawowa rzecz: stan wizualny z zewnątrz oraz wnętrza kurtki. Poproś o dokładne zdjęcia wnętrza w dobrym świetle i o dokładne sprawdzenie czy na łączeniach, albo w innych mało widocznych miejscach nic się nie kruszy. Jeśli membrana jest pokruszona to nawet nie zawracaj sobie nią głowy - nie będzie działać. Z zewnątrz zwróć uwagę na ewentualne przecięcia/dziurki/przetarcia, oraz na to czy ogólnie wygląda na zadbaną. Nie uda się także uwiecznić na zdjęciu membrany która się rozwarstwiła i warstwy już nie przylegają do siebie a to także dyskwalifikuje funkcjonalność, więc pozyskanie odpowiednich informacji od sprzedającego (który ma kurtkę w rękach!) jest kluczowe.


    Kurtki techniczne są wykonane z wielu kawałków, a więc pomiędzy należy zastosować odpowiedniego rodzaju połączenie (wygląda jak taśma) które jest zabezpieczeniem by woda nie przedostała się do środka.

    Tego typu uszczelnienia wykonuje się specjalistyczną maszyną która odpowiednio łączy dwa kawałki z odpowiednim ciśnieniem/siłą, więc gdy te newralgiczne miejsca będą naruszone to należy sprawdzić czy aby na pewno nie wpływa to na wodoodporność kurtki.



  1. Najważniejsza rzecz oprócz LC to zapytanie skąd pochodzi kurtka i zdobycie informacji o tym czy była poprawnie prana. Poprzez pochodzenie kurtki chodzi oczywiście o to czy sprzedający jest pierwszym właścicielem, odkupił ją od kogoś czy może znalazł w lumpie. Jeśli jest jego lub odkupił bezpośrednio od pierwszego właściciela to łatwiej będzie dowiedzieć się jak była prana. Żeby membrana zachowała swoje właściwości powinno się ją prać w odpowiednim środku (np. TechWash od Nikwax, środki codziennego użytku jak proszki, płyny do płukania obniżą właściwości membrany), zawsze w nie wyższej temperaturze jak na metce (washtagu) i lepiej ograniczyć obroty, a w niektórych wypadkach prać tylko ręcznie.
    Mimo tych wszystkich elementów czasem nie ma innego sposobu jak specjalistyczna pralnia chemiczna posiadająca takowe usługi.
    Jeśli kurtka jest z lumpa to po prostu zapytaj czy dobrze się zachowywała przy noszeniu, ale zawsze miej w głowie że taki zakup jest bardziej ryzykowny.

Kurtka z 2L Gore-Texem od środka

  1. Warto też dowiedzieć się ile lat ma kurtka. Rzeczy vintage są super do codziennego noszenia i jak najbardziej warto się nimi zainteresować, jednak nie oczekuj topowej technologii i sprawności od kurtki mającej 8, 10 czy 15 lat. Mój TNF jest z ok. 2012 roku, stan jest super i był noszony raczej okazjonalnie, ale membrana lekko pożółkła. Prawdopodobnie nie wpływa to na jej działanie i najzwyczajniej materiał z wiekiem się odbarwił, lecz niektórym może to przeszkadzać więc ostrzegam.


Krótki rzut okiem na wspomnianą kurtkę:


Membrana to 2L Gore-Tex, starsza wersja, jednak wciąż wodoszczelna



Gorsza oddychalność rekompensowana jest przez zastosowanie zamków pod pachami, które jednak przy większym wysiłku są potrzebne także w nowszych wersjach membran



Jest dużo kieszeni, większość schowana co daje bardziej minimalistyczny look



Kaptur można łatwo wyciągnąć, a po małym treningu także schować bez zdejmowania kurtki



Typowa dla kurtek 2L wyściółka z meshu i poliestru
Tak naprawdę po kupieniu wystarczyło odświeżenie w Nikwax TechWash, DWR był w dobrym stanie od początku, a nylon z zewnątrz w idealnym.

Zdjęcie z bliska retro kurtki ACG z Gore-Texem od Mateusza (@noem69)

U mnie sytuacja wyglądała podobnie :)

Poszukiwałem innej kolorystycznie kurtki niż czarna. Czegoś o ergonomicznym dopasowaniu, bardziej skłaniającym się ku slimfit, z technicznymi walorami: kryte kieszenie, bryzgoszczelne zamki, główny dwusuwowy, wentylacja pod pachami.

Tak oto natknąłem się na aukcji na (bardzo) retro kurtkę ACG gdy jeszcze Nike mocno stawiało w tej linii na treking oraz snowboard.

Co mnie przekonało? Hangtag przyczepiony wewnątrz, praktycznie nietknięty (tylko przez czas wyblaknięta cena na metce).

Stara “nowa” kurtka była bardzo dobrze sfotografowana w newralgicznych miejscach. Zostałem zapewniony, że wszystkie łączenia są w wyśmienitym stanie a membrana jest nienaruszona. Jedynym mankamentem był połamany stoper u dołu kurtki, delikatnie nadszarpnięta dziurka (wykonana loopką materiału, w żaden sposób nie klejona bez nabijanych eyeletów). Od razu wiedziałem, że w żaden sposób nie wpływa to na fabric/membrane i będę w stanie niskim kosztem ją naprawić wyciągając całą gumkę i wkładając nową  z pięknym całym stoperem. Kilka wiadomości z kupującym, dwa podbicia ceny i kurtała w koszyku przy cenie (wraz z shipem) około 60 zł (uwierzycie?!).
Pierwsze co uczyniłem po rozpakowaniu to wywinąłem całą kurtke z membrana 2.5L na drugą stronę, oglądając czy nie ma żadnych ubytków i wad. Wszystko zgadzało się z opisem. Warstwa wierzchnia w bardzo dobrym stanie uchroniła mnie przed kilkoma ulewami. 
PS. Kurtka ma kilka wad... które raczej były nie do uniknięcia. Kaptur bardzo płytki, ledwo daje rade i nie zasłania tak dobrze jak przy kurtkach Arc’teryx. Ergonomiczny slim fit nie daje możliwości wrzucenia grubszej ociepliny niż solidna bluza/sweter pod spód.

Warto więc pamiętać że kosztem atrakcyjnej ceny nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego. Wymiary w tego typu kurtkach i tak warto ograniczyć do minimum ponieważ skrojenie i techniczne rozwiązania w większości wypadków bardzo mocno wpływają na komfort przy noszeniu. Warto dopłacić te kilka złoty i mieć możliwość zwrotu, by kurtka nie wisiała bezużyteczna, (186 cm, budowa ciała slim/szersze ramiona i kurtki nosze od rozmiaru M do XL :) )

Podsumowując:

Za naprawdę nieduży hajs i wkładając minimalny wysiłek można ogarnąć sobie super kurtkę do codziennego śmigania. Szczególnie w zimie/na początku wiosny czasami na najgorsze warunki szkoda zakładać ulubionego shella, a oddychalność w takim wypadku i tak nie robi różnicy. Na pewno starsza kurtka firm jak Patagonia, TNF, Arc’Teryx zapewni lepszą jakość, wydajność i często też wygląd niż nowa sieciówkowa, której żywotność nie jest przewidziana na więcej niż 2 lata.


Komentarze